Czy to secret?
Dlaczego dobrze jest mieć tutaj "swoje własne miejsce"?
Po zapoznaniu się z historią, której powtórzyć się nie da,
jak i z faktem, że tego co dookoła nie możemy nigdzie indziej
"przenieść"-odpowiedź pozostawiamy Państwu.
Jaka jest tajemnica sukcesu Konstancina?
Przeszło 100 lat temu,
z części ziemskiego majątku rodziny hrabiostwa Potulickich,
w wyniku parcelacji południowego terenu powstała najbardziej ekskluzywna
i dlatego OD RAZU NAJMODNIEJSZA WYPOCZYNKOWA
MIEJSCOWOŚĆ POD WARSZAWĄ-KONSTANCIN.
Samo położenie jej, zaplanowane wśród sosnowych lasów, w najbardziej
malowniczych
okolicach doliny Wisły, wzdłuż rzeki Jeziorki, na terenie otoczonym pasami
lasów
(jednych z największych w Polsce) - gwarantowało
już
sukces.
Ale to był zaledwie skromny początek.
Nie skończyło się na zaoferowaniu najpiękniejszego krajobrazu i
mikroklimatu,
który gwarantuje każdemu z nas
lepsze zdrowie.
Umiejętna działalność zawiązanej w tym celu spółki, składającej się z
najsławniejszych
ówcześnie arystokratów, potentatów finansowych i naukowca,
od samego początku była dokładnie przemyślana i długowzroczna.
Cały teren wspaniałych lasów sosnowych rozdzielono na działki
(o powierzchni
3318 m2 każda),
"uzbrojono" i przeprowadzono między nimi bite drogi.
Już wtedy, przeszło 100 lat temu powstała tu kanalizacja.
Urochomiono ciuchcię z Wilanowa.
Każdy, kto tylko miał "tytuł", pieniądze, władzę i sławę: arystokraci,
ziemianie, warszawscy przemysłowcy, sławni artyści, natychmiast
zaczeli
budować tu swoje wille i pałacyki.
W różnych stylach, bardzo indywidualne, te "perełki" są jak
dawnej
zanurzone w zieleni starych drzew i zachwycają nie tylko swoją architekturą,
ale i swoimi pięknymi ogrodami.
Z Dworku "Stary Młyn" naszej "perełki"- można wybrać się na przejażdżkę rowerową
i zobaczyć
gdzie mieszkał Żeromski, Kossak, Styka, Gąsiorowski, Blikle,
Wedel, Pomianowscy . . .
Od przeszło 100 lat Konstancin był i jest centrum polskiego highlife.
Mieszkają tu najsławniejsze gwiazdy filmu, teatru i telewizji.
Znani sportowcy i przemysłowcy.
Ze względu na specyficzny urok Konstancina, bliskość do Warszawy,
wspaniałe zaopatrzenie, najlepsze elitarne szkoły-z roku na rok wzrasta
również
liczba osiedlających się tu najsławniejszych i najbogatszych.
Dlatego nikt już nie dziwi się, że w Polskim
Beverly Hills (tak nazywają Konstancin)
-jak nigdzie w całej Polsce-ceny nieruchomości stale rosną!
Dlaczego więc dobrze mieć tu swoje "własne miejsce"?
Czy to sekret?
-Odpowiedź pozostawiamy Państwu.